Skip links

7 najczęstszych błędów przy wykonywaniu instalacji elektrycznej

Poprawnie wykonana instalacja elektryczna wpływa na bezpieczeństwo użytkowania lokalu. W dzisiejszym artykule skupimy się zatem na 7 rzeczach, na które warto zwrócić uwagę, gdy sprawdzamy instalację elektryczną.

1. Poprawność usytuowania punktów elektrycznych.

Pierwsza i podstawowa sprawa to sprawdzenie, czy punkty elektryczne zostały wykonane w miejscach przewidzianych w projekcie.

Co nam z gniazdka pod zmywarkę, jeśli po montażu mebli kuchennych okaże się, że wypada ono dokładnie za nią i przez to nie dosuniemy zmywarki do ściany? Czasami gniazdo przesunięte względem projektu zaledwie o centymetr może spowodować konieczność kucia ścian, ponownego ich szpachlowania i malowania.

Jak zatem sprawdzić poprawność umiejscowienia punktów elektrycznych?

Należy wziąć miarę zwijaną (optymalna powinna mieć długość 5m) i punkt po punkcie zweryfikować usytuowanie włączników, gniazdek i punktów oświetleniowych. Punktem odniesienia dla zweryfikowania poprawności ich usytuowania mogą być podłoga, sufit lub najbliższa ściana. Jeśli odległości zgadzają się z projektem to dla nas znak, że wykonawca pracował z projektem w ręku i wszystko będzie ok.

2. Bruzdy wyłącznie w liniach prostych.

Jest to wiedza oczywista i każdy szanujący się elektryk nie poprowadzi nam przewodów po skosie, a już tym bardziej bez zachowania linii prostych, jednak realia uczą nas, że ludzka wyobraźnia nie zna granic.

Przewody układane w bruzdach, lub bezpośrednio na nieotynkowanych ścianach powinny być układane z wykorzystaniem poziomicy lub lasera krzyżowego. Niedopuszczalne jest puszczanie przewodów po skosie, lub co gorsza łukowo.

Dlaczego jest to tak istotne?

Mając przewody ułożone zgodnie ze sztuką, a więc z zachowaniem linii prostych i kątów 90st. możemy łatwo przewidzieć trasę przewodu, gdy po kilku latach od remontu zechcemy wywiercić otwór np. pod obraz lub szafkę i nie uszkodzić kabli znajdujących się w ścianie. Przewody do włączników oświetleniowych będą wchodziły do puszki w linii prostej od góry, do gniazd w liniach prostych od dołu lub poziomo z lewej i prawej strony. Ta wiedza może zaoszczędzić nam wiele trudu i pieniędzy, gdy po kilku latach zechcemy zmienić układ funkcjonalny mieszkania.

3. Odpowiednia głębokość bruzd, mocowanie przewodów.

Kolejną istotną sprawą jest głębokość bruzd. Powinny być one na tyle głębokie, aby po ich zatynkowaniu przewody nie wystawały spod tynku, czy gładzi. Kluczową rolę odgrywa tu jak zwykle odpowiednie przygotowanie. Zdarza się bowiem, że tynk nałożony jest nierównomiernie i ma różną grubość w różnych miejscach. Elektryk powinien takie miejsca dodatkowo podkuć zwiększając głębokość bruzd.

Przewody mogą wystawać spod tynku także ze złego przygotowania samych kabli. Są one pakowane w okrągłe zwoje, co powoduje konieczność ich prostowania przed układaniem na ścianach. Jeśli elektryk nie poświęcił wystarczającej ilości czasu aby przewód wyprostować, może się okazać, że po zatynkowaniu będziemy mieli przewody idące wierzchem ściany.

Jak to zweryfikować?

Możemy wziąć krótką 40 -centymetrową poziomicę i przykładając ją prostopadle do bruzdy sprawdzić, czy przewody jej nie dotykają i czy jest jeszcze miejsce na tynk. Dobry elektryk wykorzysta uchwyty mocujące do przewodów, lub ich odpowiednik (np. blachę w zwoju). Wskazane jest mocowanie przewodów do ściany co ok 40-50 centymetrów, a w narożnikach zewnętrznych i wewnętrznych co 2-5 cm.

4. Załamania przewodów, brak zapasu.

Będąc na budowie warto poświęcić chwilę, aby zweryfikować czy przewody nie są zagięte, lub wręcz połamane. Może to mieć kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, gdyż zagięte w przewodzie żyły mogą iskrzyć i powodować zwarcie.

Robiąc obchód warto też zwrócić uwagę, czy elektryk pozostawił w każdym punkcie zapas przewodu (20-30 cm), gdyż za krótkie przewody mogą nam uniemożliwić późniejszy montaż osprzętu elektrycznego tj. gniazdek, włączników, lamp, kinkietów, żyrandoli itp.

5. Odpowiednie przekroje przewodów, właściwe bezpieczniki.

Niby sprawa dla każdego elektryka oczywista, a jednak wciąż spotyka się instalacje z wykorzystaniem niewłaściwych przewodów i o zgrozo – bezpieczników. Zastosowanie przewodów o zbyt małym przekroju może powodować ich nagrzewanie, a w konsekwencji zwarcie i pożar. Źle dobrane bezpieczniki także nie będą spełniały swojej funkcji. Zbyt małe bezpieczniki będą wyskakiwały przy normalnym użytkowaniu, zbyt duże – nie zadziałają w przypadku awarii.

Jakie przewody i bezpieczniki zastosować?

Sprawa nie jest oczywista i zależy od bardzo wielu czynników, jednak do wykonania prostej domowej instalacji wystarczą nam w zupełności przewody o przekroju 3×1,5 mm na oświetlenie oraz 3×2,5 mm na gniazda 230V. Bezpieczniki jakie powinniśmy zastosować to B10A dla oświetlenia oraz B16A dla gniazd 230V. Warto rozważyć uzbrojenie swojej rozdzielni elektrycznej w mechanizm różnicowoprądowy (koszt ok. 100-150 zł), który w razie zwarcia zadziała nam jak poduszka bezpieczeństwa chroniąc nas przed porażeniem, a nasz sprzęt RTV/AGD przed uszkodzeniem.

6. Opisane bezpieczniki.

Kontrolując poprawność wykonania instalacji elektrycznej łatwo pominąć tak istotny element jak opisanie bezpieczników. Jest to dla nas o tyle istotne, że w przypadku awarii nie będziemy musieli się zastanawiać, które urządzenie z wyposażenia domowego powoduje zwarcie. Warto więc dopilnować, aby już na etapie wykonawstwa elektryk opisał bezpieczniki. Jemu zajmie to 15 minut, my musielibyśmy stracić na to pół dnia.

7. Wykonanie badania technicznego instalacji.

Po wykonaniu instalacji elektrycznej należy każdorazowo wykonać badanie sprawności instalacji przez elektryka z uprawnieniami. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do poprawności wykonania instalacji jeszcze na etapie rozprowadzania kabli, możemy poprosić wykonawcę, aby sprawdził, czy we wszystkich punktach jest prąd, czy działają bezpieczniki, oraz czy wykonana instalacja nie powoduje zwarcia. Profesjonalny wykonawca, na pewno sam zaproponuje i wykona takie badanie jeszcze przed zatynkowaniem bruzd i przewodów, a to może zaoszczędzić nam w przyszłości masę czasu, pieniędzy i nerwów.